Czym jest psychoterapia?

Psychoterapia — czym jest, dla kogo i po co

Wielu ludzi boi się samego słowa „psychoterapia”. Kojarzy im się z czymś dla „słabych”. Tymczasem to leczenie, rozwój i pewna podróż po samym sobie.

Często boimy się otwierać, bo nie mamy zaufania do ludzi, a terapeuta to przecież ktoś obcy. Brak zaufania, strach, niepewność, złość, wstyd — to tylko niektóre przeszkody, przez które ludzie nie szukają pomocy, choć w głębi wiedzą, że tkwią w czymś, czemu warto się przyjrzeć.

Nie jestem policjantem, sądem ani księdzem — nie grożę, nie osądzam i nie moralizuję. Jestem terapeutą, który pomaga ludziom na tyle, na ile tego chcą. Strach odchodzi, kiedy ktoś przekonuje się, że jestem człowiekiem i w żaden sposób go nie oceniam.

Popatrzenie na swoje życie z gabinetu jest zdystansowaniem się — a z daleka często widać lepiej.

Gabinet jest miejscem, w którym można zaobserwować samego siebie: swoją sytuację, relacje, sposób myślenia i przekonania. Trudno rozwiązać problem, którego się nie widzi albo widzieć nie chce. Dobrze jest poznać siebie od środka — choć wymaga to odwagi.

To nie terapeuta decyduje o zmianie

Terapia nie polega na przymuszaniu, grożeniu czy prawieniu morałów. Pomagam pacjentom zrozumieć siebie, swoje zachowania i sposób myślenia. Po zrobieniu „rekonesansu” to sam pacjent decyduje, co zmienić i czy w ogóle. Pomagam dostrzec destrukcyjne bądź konstruktywne schematy, których nie zawsze jesteśmy świadomi — a potem wspólnie budujemy strategie zmiany.

Uzależnienie nie wybiera

Terapią zajmuję się od 2008 roku. Przez ten czas nie spotkałem ani jednej osoby, która uzależniła się celowo — spotkałem za to wielu ludzi, którzy mimo ewidentnych strat zaprzeczali, że mają problem. To błędne przekonanie, że „alkoholikiem” jest wyłącznie ktoś słaby, zaniedbany, „z czerwonym nosem”. Prawda jest inna: nałóg nie wybiera i uzależnić się może każdy — bez względu na płeć, wiek, wiedzę czy status.

Abstynencja to nie to samo co trzeźwienie. Osoba trzeźwa to nie ktoś, kto ma 0,00 we krwi, ale ktoś, kto świadomie dba o satysfakcję ze swojego życia.

Z tematem uzależnienia wiążą się zwykle złość, żal, utrata pracy, samotność w związku, trudność w stawianiu granic, poczucie winy i zaniżone poczucie własnej wartości. Praca nad tymi kwestiami to właśnie trzeźwienie — i temu służy terapia.

Trudna, ale opłacalna praca

Terapia to ciężka praca, bo polega na przewartościowaniu życia i zmianie utrwalonych schematów myślenia. Rozstanie się z nimi bywa trudne i „sztuczne” — z czasem jednak staje się nową normą. Trochę jak z nauką jazdy: na początku strach, potem odruchy stają się naturalne. W terapii chodzi o nauczenie się świadomego kierowania własnym życiem.

Sięganie po pomoc nie świadczy o słabości. Mam nadzieję, że dzięki temu tekstowi łatwiej Ci będzie zrobić pierwszy krok, jeśli kiedykolwiek zajdzie taka potrzeba.

Zrób pierwszy krok już dziś

Nie musisz być gotowy na wszystko naraz. Wystarczy jeden telefon, żeby porozmawiać i umówić pierwszą wizytę.